Spirits selected by Wealth Solutions

BlogBuszujący w zbożu, czyli whisky z jednej farmy

Buszujący w zbożu, czyli whisky z jednej farmy

Terroir to po francusku okolica, otoczenie. Określenia tego używają producenci wina, by opisać unikalne warunki w jakich dojrzewają winogrona, co ma następnie przełożenie na walory smakowe finalnego produktu.

W przypadku wina wpływ terroir, czyli na przykład parametrów gleby, nasłoneczniania czy innych, często mniej uchwytnych i mierzalnych czynników, jest powszechnie uznawany przez ekspertów i koneserów. Trwa natomiast dyskusja czy można o nim mówić jeśli chodzi o alkohole mocne np. whisky.

Podstawowym surowcem używanym do produkcji whisky jest jęczmień. Mówimy wówczas o tzw. malt whisky (whisky słodowej), w odróżnieniu od grain whisky, którą wytwarza się również z innych zbóż, jak żyto czy pszenica. Pojęcie single malt oznacza natomiast, że whisky powstała ze słodu jęczmiennego w jednej konkretnej destylarni.

Większość destylarni ma oczywiście swoje sprawdzone źródła dostaw jęczmienia. Szczególnie czuli na tym punkcie są tacy producenci jak Bruichladdich, Benromach czy Macallan, którzy stawiają tylko na lokalnych dostawców. Istnieje też co najmniej kilka popularnych gatunków tego zboża o takich poetyckich nazwach takich jak Golden Promise, Minstrel, Concerto czy Optimum.

Generalnie jednak destylarnie zakładają, że rodzaj czy pochodzenie jęczmienia mają ograniczony wpływ na walory finalnego produktu. Nic dziwnego, że szkockie gorzelnie chętnie importują to zboże z całego świata, również w Polski. Uznaje się, że znacznie większe znaczenie niż dobór jęczmienia ma chociażby proces starzenia, czyli rodzaj beczki, czas i miejsce leżakowania.

Nie od dzisiaj wiadomo jednak, że rynek whisky jest bardzo konkurencyjny. Każda z ponad stu szkockich destylarni chce się czymś wyróżnić. Tak powstała marketingowa ciekawostka o nazwie single farm. To nic innego jak przeniesienie idei terroir na rynek whisky. Whisky oznaczona single farm szczyci się tym, że została wyprodukowana z jęczmienia z jednej, konkretnej farmy. Nieprzypadkowo pomysł ten promuje były współwłaściciel wspomnianej wcześniej destylarni Bruichladdich – Mark Reynier. Człowiek, który w swojej 40-letniej karierze był również producentem wina.

Wśród fanów whisky trwa dyskusja czy idea terroir ma sens w przypadku mocnych alkoholi w sytuacji, gdy proces produkcji jest zupełnie inny (bardziej „destrukcyjny”) niż ma to miejsce przy winie. Whisky geeks mają natomiast nowe wyzwanie – znaleźć różnicę między whisky z ziaren zebranych w różnych lokalizacjach.

Zwolennicy „teorii” terroir mają w zanadrzu jeden ciekawy argument – rok 1972. To właśnie wtedy powstało zaskakująco wiele wybitnych whisky. Co ważniejsze: powstały jednocześnie w różnych destylarniach. Najbardziej znane „dzieci” tego rocznika narodziły się w Brora i Glendronach. Czy decydującym elementem był właśnie dobór jęczmienia?

Spór oczywiście pozostanie nierozstrzygnięty. Warto jednak docenić kreatywność producentów whisky i zauważyć jak silnie przenikają się tak różne jakby się mogło wydawać światy: wina i whisky.

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wealth Selected Spirits selected by Wealth Solutions
Newsletter

Administratorem danych osobowych jest Wealth Solutions S.A. Prosimy o zapoznanie się z pełnym tekstem klauzuli informacyjnej

X